Tusk idzie w ślad Niemiec.

Czy pobiorą 8% dodatkowej daniny od kierowców w Polsce?

Na biurka senatorów trafiła petycja, która może wywołać jedną z najgorętszych debat podatkowych ostatnich lat. Chodzi o wprowadzenie w Polsce tzw. podatku kościelnego – wzorowanego na modelu niemieckim. Propozycja zakłada pobieranie 8 proc. podatku dochodowego od osób deklarujących przynależność do Kościoła lub innego związku wyznaniowego.

Sprawą zajmuje się już Komisja Petycji Senatu, a dokument został skierowany do analizy przez Ministerstwo Finansów oraz MSWiA. Czy to oznacza nową daninę także dla kierowców zawodowych?

8 proc. podatku – kto miałby zapłacić?

Zgodnie z petycją, każdy pracujący wierny – zatrudniony na umowie o pracę, zleceniu czy umowie o dzieło – płaciłby 8 proc. swojego podatku dochodowego na rzecz Kościoła, do którego należy.

Podatek byłby automatycznie potrącany z wynagrodzenia przez pracodawcę i przekazywany do urzędu skarbowego, a następnie do właściwego związku wyznaniowego. Skorzystać z systemu mogłyby wyłącznie organizacje wpisane do Rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych prowadzonego przez MSWiA.

Z obowiązku zwolnione byłyby:

Dlaczego temat wraca?

Obecnie Kościoły w Polsce utrzymują się głównie z:

Według dostępnych danych w latach 2021–2023 państwo przekazało Kościołom co najmniej 17,5 mld zł, z czego 16,5 mld zł trafiło do Kościoła katolickiego. Krytycy obecnego modelu wskazują na skalę środków publicznych i brak pełnej przejrzystości finansowania.

Nowy system miałby – w założeniu autorów petycji – przenieść ciężar utrzymania Kościołów bezpośrednio na wiernych, ograniczając finansowanie z budżetu państwa.

Wzór niemiecki – jak to działa w praktyce?

W Niemczech podatek kościelny (Kirchensteuer) funkcjonuje od lat. Wynosi:

Co istotne – to nie 8–9 proc. całej pensji, lecz 8–9 proc. już wyliczonego podatku dochodowego.

Podatek jest automatycznie potrącany przez pracodawcę. Trafia do urzędu skarbowego, który następnie przekazuje środki do wskazanego Kościoła.

Jak Niemcy unikają podatku kościelnego?

System jest prosty:  kto nie chce płacić – musi formalnie wystąpić z Kościoła (Kirchenaustritt).

Procedura polega na:

1.    Złożeniu oświadczenia w urzędzie stanu cywilnego lub sądzie.

2.    Uiszczeniu niewielkiej opłaty administracyjnej (zwykle kilkadziesiąt euro).

3.    Aktualizacji danych w systemie podatkowym.

Od momentu formalnego wystąpienia podatek przestaje być naliczany.

W praktyce duża część społeczeństwa w Niemczech nie płaci podatku kościelnego, ponieważ:

W ostatnich latach liczba osób opuszczających Kościoły w Niemczech znacząco wzrosła, m.in. z powodów finansowych.

Co to oznacza dla kierowców w Polsce?

Jeżeli rozwiązanie weszłoby w życie w zaproponowanej formie, dla kierowcy zawodowego oznaczałoby to:

Przykład:
Jeśli kierowca płaci rocznie 10 000 zł podatku dochodowego, podatek kościelny wyniósłby 800 zł rocznie.

Dla branży transportowej – gdzie liczy się każda złotówka przy rosnących kosztach paliwa, składek ZUS i rat leasingowych – nawet takie kwoty mogą mieć znaczenie.

Co dalej z projektem?

9 stycznia 2026 r. senacka Komisja Petycji nie odrzuciła postulatu i skierowała go do analizy w Ministerstwie Finansów oraz MSWiA, w tym pod kątem zgodności z konstytucją.

Po uzyskaniu opinii resortów senatorowie ponownie zajmą się sprawą. Możliwe scenariusze:

Na dziś nie ma projektu ustawy – jest jedynie petycja obywatelska.

Polityka czy realna zmiana systemu?

Wprowadzenie podatku kościelnego oznaczałoby jedną z największych zmian w relacjach państwo–Kościół od lat. Z jednej strony mógłby to być krok w stronę większej przejrzystości finansowania. Z drugiej – potencjalnie nowy obowiązek administracyjny dla pracodawców i systemu podatkowego.

Dla kierowców najważniejsza informacja jest prosta: na razie nikt nie wprowadził nowej daniny. Temat jest analizowany i może jeszcze długo pozostać w fazie politycznej dyskusji.

Jedno jest pewne – jeśli Polska rzeczywiście pójdzie śladem Niemiec, decyzja o przynależności do Kościoła może zacząć mieć nie tylko wymiar światopoglądowy, ale i finansowy.