Kary za zmuszanie kierowców do załadunku i rozładunku
Rumuński Senat przyjął projekt przepisów, które mogą istotnie zmienić codzienną praktykę w transporcie drogowym. Nowe regulacje przewidują rozdzielenie obowiązków kierowcy i czynności związanych z załadunkiem oraz rozładunkiem towarów, a za naruszenie zakazu mają grozić dotkliwe sankcje finansowe.
Zgodnie z przyjętym projektem, kierowcy pojazdów ciężarowych w Rumunii nie będą mogli wykonywać czynności załadunkowych ani rozładunkowych, o ile nie mieszczą się one w ściśle określonych wyjątkach. Odpowiedzialność za te operacje ma spoczywać – w zależności od okoliczności – na nadawcy, odbiorcy, dostawcy lub pośredniku organizującym transport.
Projektodawcy wskazują, że celem zmian jest doprecyzowanie zakresu obowiązków kierowcy oraz poprawa bezpieczeństwa pracy. Załadunek i rozładunek mają być realizowane przez podmioty korzystające z odpowiednio przeszkolonego personelu oraz zgodnie z przepisami BHP.
Co istotne, nowe przepisy mają mieć charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że wszelkie zapisy w umowach o pracę, kontraktach transportowych, regulaminach wewnętrznych czy nawet wymagania formułowane przez klientów, które nakładałyby na kierowcę obowiązek wykonywania tych czynności, byłyby nieważne z mocy prawa – poza wyraźnie wskazanymi wyjątkami.
Projekt przewiduje odstępstwa w przypadku transportów, w których czynności załadunkowe i rozładunkowe są integralnym elementem usługi. Wśród przykładów wymieniono m.in.:
W takich przypadkach udział kierowcy w operacjach logistycznych pozostanie dopuszczalny, ponieważ wynika bezpośrednio ze specyfiki realizowanej usługi.
Naruszenie przepisów ma zostać zakwalifikowane jako wykroczenie administracyjne. Projekt zakłada kary w wysokości od 10 tys. do 30 tys. lei, co stanowi równowartość ok. 8,3–25 tys. zł. Co ważne, sankcja może zostać nałożona nie tylko na przewoźnika, lecz także na klienta, nadawcę, dostawcę czy pośrednika – w zależności od tego, kto odpowiada za naruszenie.
Organem właściwym do kontroli i egzekwowania przepisów ma być Inspecția Muncii. Inspekcja będzie uprawniona do żądania dokumentów oraz przeprowadzania kontroli zarówno w siedzibach przedsiębiorstw, jak i bezpośrednio w miejscach załadunku oraz rozładunku.
Jeśli ustawa zostanie ostatecznie uchwalona i opublikowana w Monitorul Oficial, wejdzie w życie po 30 dniach od publikacji. Resort pracy otrzyma natomiast 90 dni na przygotowanie przepisów wykonawczych.
Rumuńska inicjatywa wpisuje się w szerszy trend obserwowany w Europie Zachodniej.
W Portugalia od 2021 r. odpowiedzialność za załadunek i rozładunek spoczywa zasadniczo na nadawcy lub odbiorcy. Przepisy przewidują jednak określone wyjątki – kierowcy mogą uczestniczyć w wybranych operacjach, m.in. przy dystrybucji lokalnej, przeprowadzkach czy transporcie „door to door”, a także w przypadku przewozu paliw, materiałów sypkich, samochodów i towarów niebezpiecznych, o ile posiadają odpowiednie przeszkolenie i sprzęt. Uregulowano również maksymalny czas oczekiwania na operacje – do dwóch godzin – a kary za naruszenia sięgają nawet 15 tys. euro.
Podobny zakaz obowiązuje w Hiszpania od września 2022 r. Dotyczy on w większości pojazdów o DMC powyżej 7,5 tony. Wyjątki obejmują m.in. transport zwierząt hodowlanych, przeprowadzki, bardzo małe przesyłki, cysterny i wywrotki. Firmy, które narzucają kierowcom obowiązek załadunku lub rozładunku, mogą zostać ukarane grzywną do 4,6 tys. euro. W praktyce regulacje te wywołały liczne dyskusje wokół czasu dyspozycyjności, odpoczynku oraz rozliczania przestojów.
Francja analizuje temat
Dyskusja na temat przeniesienia odpowiedzialności za operacje logistyczne toczy się także we Francja. W 2023 r. organizacja Organisation des Transporteurs Routiers Européens (OTRE) apelowała o wprowadzenie przepisów, które jednoznacznie przeniosłyby obowiązki załadunkowe i rozładunkowe na nadawców i odbiorców oraz uregulowały kwestie czasu oczekiwania i rekompensat finansowych. Analizy prowadzone przez francuskie ministerstwo transportu nie zakończyły się jednak dotąd przyjęciem wiążących regulacji.
Potencjalne skutki dla rynku
Jeżeli rumuńskie przepisy wejdą w życie, mogą wpłynąć na modele kontraktowe, organizację pracy magazynów oraz kalkulację stawek transportowych. Przewoźnicy będą musieli zweryfikować zapisy umów i procedury operacyjne, a zleceniodawcy – zapewnić odpowiednie zasoby do obsługi pojazdów na rampach.
Z perspektywy kierowców zmiany oznaczałyby wyraźniejsze rozgraniczenie obowiązków i potencjalne ograniczenie ryzyk związanych z pracami fizycznymi. Z punktu widzenia rynku – to kolejny przykład rosnącej regulacji warunków wykonywania przewozów drogowych w Europie.