Holandia zaostrza walkę z kradzieżami ładunków. Kierowcy będą weryfikowani w nowym systemie

Branża transportowa w Europie wypowiada wojnę przestępcom podszywającym się pod legalnych przewoźników. Holandia właśnie uruchamia rozwiązanie, które może stać się wzorem dla całej Unii Europejskiej. Nowy system pozwoli firmom transportowym, magazynom i spedytorom wymieniać informacje o kierowcach powiązanych z kradzieżami ładunków.
Holenderski organ ochrony danych osobowych (Autoriteit Persoonsgegevens) zatwierdził w czerwcu 2026 roku protokół „Veilig Vrachtvervoer” (Bezpieczny Transport Towarowy), opracowany przez branżę logistyczną i obsługiwany przez firmę ID Logsecure. Dzięki temu przewoźnicy, operatorzy magazynów i spedytorzy będą mogli identyfikować osoby uczestniczące w oszustwach transportowych oraz wymieniać informacje o potwierdzonych incydentach.
Fałszywy przewoźnik – jedno z największych zagrożeń dla branży
W ostatnich latach klasyczne kradzieże z parkingów przestały być jedynym problemem sektora TSL. Coraz większe straty powodują tzw. „fake carriers”, czyli przestępcy podszywający się pod legalnych przewoźników.
Schemat działania jest prosty. Oszuści wykorzystują sfałszowane dokumenty lub dane istniejących firm transportowych, zgłaszają się po odbiór ładunku, a następnie znikają wraz z towarem. Często dopiero po wielu godzinach okazuje się, że ciężarówka, która odebrała towar, nie miała nic wspólnego z przewoźnikiem wskazanym w dokumentach. Straty w pojedynczych przypadkach mogą sięgać nawet kilku milionów euro.
Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem łańcuchów dostaw alarmują, że współczesna przestępczość transportowa coraz częściej wykorzystuje kradzież tożsamości, fałszywe dokumenty oraz luki w cyfrowych systemach obsługi zleceń przewozowych.
Podstawą programu jest obowiązkowa identyfikacja kierowcy podczas odbioru ładunku. Dokument tożsamości jest skanowany i automatycznie sprawdzany pod kątem autentyczności. System rejestruje dane identyfikacyjne kierowcy, które przechowywane są przez określony czas zgodnie z przepisami o ochronie danych.
Jeżeli podczas odbioru zostanie wykryty fałszywy dokument, próba wyłudzenia ładunku lub dojdzie do zaginięcia towaru, incydent może zostać zarejestrowany po przeprowadzeniu odpowiedniego postępowania. W bazie mogą znaleźć się również dane pojazdu uczestniczącego w zdarzeniu. Informacje te będą następnie dostępne dla innych uprawnionych uczestników systemu.
W praktyce oznacza to, że osoba powiązana z kradzieżą ładunku w jednym centrum logistycznym może zostać rozpoznana podczas próby odbioru kolejnego towaru w zupełnie innej części kraju.
Choć w mediach pojawiają się określenia sugerujące powstanie branżowej czarnej listy, holenderski regulator podkreśla, że system działa pod ścisłym nadzorem i zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych.
Dostęp do bazy otrzymają wyłącznie upoważnione firmy spełniające określone wymagania. Każde zgłoszenie incydentu musi być odpowiednio udokumentowane, a przetwarzanie danych odbywa się według zasad zatwierdzonych przez organ ochrony danych.
Nowe rozwiązanie nie pojawia się przypadkowo. Dane organizacji TAPA EMEA pokazują, że przestępczość wymierzona w transport i logistykę utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.
Według raportów organizacji tylko w jednym miesiącu odnotowano ponad 400 przestępstw związanych z kradzieżą ładunków w regionie EMEA, a straty przekroczyły 36 milionów euro. Średnia dzienna wartość utraconych towarów przekraczała milion euro.
Eksperci zwracają uwagę, że zdecydowana większość ataków dotyczy transportu drogowego. Ciężarówki pozostają najsłabszym ogniwem wielu łańcuchów dostaw, szczególnie podczas postoju, przeładunku lub odbioru towaru.
Jeszcze bardziej niepokojący jest rozwój oszustw transportowych. TAPA i organizacje ubezpieczeniowe ostrzegają, że przestępcy coraz częściej rezygnują z użycia siły na rzecz metod cyfrowych, kradzieży tożsamości i przejmowania legalnych zleceń przewozowych.
Dla zdecydowanej większości zawodowych kierowców nowe przepisy nie powinny oznaczać żadnych problemów. Należy jednak spodziewać się częstszej kontroli dokumentów podczas odbioru ładunków oraz dokładniejszej weryfikacji tożsamości.
Firmy logistyczne będą coraz częściej wymagały przedstawienia oryginalnych dokumentów, potwierdzenia danych przewoźnika i zgodności informacji zawartych w zleceniu transportowym. Trend ten jest widoczny nie tylko w Holandii, ale również w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, gdzie oszustwa przewozowe stały się jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla branży.
Wiele wskazuje na to, że europejska logistyka będzie zmierzać właśnie w tym kierunku. Rosnące straty, coraz bardziej zaawansowane metody działania grup przestępczych oraz presja ze strony ubezpieczycieli sprawiają, że identyfikacja kierowców przy odbiorze ładunku staje się nowym standardem bezpieczeństwa.
Jeżeli holenderski projekt okaże się skuteczny, podobne systemy mogą w najbliższych latach pojawić się również w innych krajach Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Dla uczciwych kierowców oznacza to więcej formalności przy załadunku, ale jednocześnie większą ochronę przed przestępcami, którzy od lat wykorzystują reputację legalnych przewoźników do kradzieży towarów.